Mirror

16 czerwca 2010


Wiosenne przebudzenie

10 czerwca 2010


Dawno nic nie napisałem, a to wszystko przez to, że za dużo rzeczy na raz się dzieje. Do tego wszystkiego zwyczajnie mi się nic nie chciało, pogoda aż do tej pory zachęcała mnie jedynie do spania. W zasadzie do ułożenia się do snu zimowego – bo i aura przypominała bardziej jesień niż wiosnę. Ale jest już dobrze, piękne słoneczko, od razu człowiek nabiera nowej energii…

W zasadzie to chyba normalne zjawisko, że gdy robi się ciepło, to świat się rusza … Natomiast od strony fotograficznej jest to o tyle ciekawe, że człowiek ma ochotę coś zmienić. Tak przynajmniej jest w moim wypadku. Mam ochotę wyjść w plener, zrobić cokolwiek innego niż do tej pory. I zastanawia mnie tylko, czy to dobrze, czy może jednak nie? :)

Stół | The table

24 maja 2010


No to proszę – coś nowego. Postanowiłem, że stół stojący na tej fotografii wykorzystam jako temat do kilku zdjęć. Zobaczymy co z tego wyjdzie. A dzisiaj na stole, moja prywatna modelka Maja Wozaczyńska ;)

Zastanawiałem się, kiedy dorośnie na tyle, żeby wytrzymać te całe nastawianie i kadrowanie aparatem wielkoformatowym. No i już wytrzymuje, nawet się nie ruszyła, a jeszcze 3 miesiące temu nie było mowy, totalne adhd ;)

Oby do wiosny…

16 maja 2010


W tym roku maj jest wyjątkowy. To w zasadzie zawsze jest wyjątkowy miesiąc, bo wiosna, bo zieleń, bo można się przewietrzyć na motocyklu. Ale w tym roku jest wyjątkowy gdyż nie jest wyjątkowy…  Ci z Was, którzy nie mieszkają na pomorzu środkowym mogą nie wiedzieć o co mi chodzi. Ale spieszę wyjaśnić. W tym roku tutaj po prostu piździ. Maj przypomina mi raczej temperaturowo i pogodowo – listopad. Ledwo ledwo się cokolwiek zieleni, jabłonie jeszcze nawet nie zaczęły kwitnąć, no bo i jak mają kwitnąć, skoro jest non stop 5-12 stopni. Tak zimnej wiosny naprawdę nie pamiętam. To napewno globalne ocieplenie ;) Efektem tej jakże cudnej pogody jest ogromny syf…

Pogoda ma to do siebie, że wywołuje u ludzi różne stany emocjonalne. Wiosna najczęściej to stan radości, euforii, nowej energii do życia, chęci do pozwiedzania wszystkich krzaków w parku itd. Z kolei jesień to czas depresji, ponoć zwiększonej liczby samobójstw. No i niestety, tak jak pisałem wcześniej, ten maj przypomina mi listopad pod każdym względem… Również odnośnie radości życiowej – ta jest u mnie dokładnie taka sama jak pogoda na dworze. Czyli jedno wielkie bajoro.

A tak bym chciał już w ciepełku wyskoczyć w plener… eh… Koszmar to mało powiedziane, zerknąłem własnie do archiwum sprzed roku. Rok temu ponad już 30 kwietnia jabłonie kwitły w najlepsze… What the fuck? Zobaczcie sami tu: http://wozaczynski.com/blog/?p=194

Pozostaje jedynie odgrzebać coś z szuflady, bo w obecnych warunkach nic się robić nie chce… 3 zdjęcia z pewnego zlecenia. 3 portrety – i znów muzyk. Właściwie, to nie wiem, jak się mówi na kobietę muzyka – muzyczka? Nieważne, oby do wiosny ;)

Po prostu kiecka | Just a dress…

6 maja 2010


Już jakiś czas temu robiłem zdjęcia kiecki autorstwa Błażeja Telińskiego – do jego dyplomu, gdyż Błażej robił akurat dyplom w koszalińskim “plastyku”. Zasadniczo miałem po prostu upamiętnić tą kiece cyfrowo, ale stwierdziłem, że jednak skuszę się i strzelę coś wielkim formatem. Zatem poniżej 2 fotki…

Warsztaty, zmiany, informacje…

12 kwietnia 2010


Ze względu na sporo próśb odnośnie zmiany terminu – zdecydowałem się  faktycznie zmienić datę  pierwszych warsztatów na 8 maja.  Zatem mamy kolejno 2 daty:

1 edycja – 08-09.05.2010

2 edycja – 29-30.05.2010



Warsztaty odbywają się pod Koszalinem, w moim przydomowym studio, czyli w miejscu gdzie wykonuję prawie wszystkie moje zdjęcia.
Zaczynamy od rozmowy na temat własnych fotografii, poznajemy się, poznajemy swoje prace, swoje podejście do fotografii. Po tym etapie przechodzimy do realizacji programu. A program jest bardzo płynny – dostosowany do potrzeb grupy i bieżącej sytuacji. Całość warsztatów poprowadzona będzie w formie konsultacji, dyskusji z dostosowaniem tematyki do oczekiwań kursantów.

Najważniejsze tematy warsztatów i zarazem punkt wyjścia do dalszych dyskusji:
- portret i akt kreatywny – jak otworzyć umysł, wypracować swój styl
- rodzaje oświetlenia – dlaczego światło dzienne jest lepsze niż studyjne.
- światło studyjne – ciągłe i błyskowe. Co wybrać dla swoich potrzeb, plusy i minusy.
- studio – jedno źródło światła, czy wiele?
- sprzęt oświetleniowy – czy naprawdę potrzebujemy wydawać fortunę na lampy i modyfikatory?
- praca ze sprzętem wielkoformatowym – omówienie budowy i najczęstszych wątpliwości – płytki obiektywowe, migawki, formaty, kasety.
- dla chętnych – krótki poradnik średnioformatowy
- praca z modelką, dlaczego warto poświęcić trochę czasu na poszukiwania odpowiedniej i zdolnej modelki.
- wykonanie zdjęć aparatami wielkoformatowymi, praktyka
- wywoływanie klisz czarno-białych. Metody i sprzęt stosowany do wywoływania klisz wielkoformatowych.
- technika skanowania – omówienie typowych błędów podczas skanowania klisz.



Pozostała tematyka – to kwestia torów naszych rozmów, oraz indywidualnych i grupowych ustaleń. Warsztaty w formie będą bardziej zbliżone do konsultacji, niż do wykładu. Zatem również uczestnicy mają pytać, podać to – co ich najbardziej interesuje, a jest związane z tematami podstawowymi. Wszelkie propozycje i sugestie oczywiście mile widziane – po prostu przyjmijcie – że przez ten dzień warsztatów ja jestem do Waszej dyspozycji.

Co zapewniam:
- zajęcia w grupach max 6 osób.
- 2 aparaty wielkoformatowe – 24×18cm i 5×7cala + garść obiektywów
- aparat średnioformatowy Rolleiflex
- jeśli ktoś chce zabrać ze sobą własny sprzęt – średnio lub wielkoformatowy – jest to mile widziane. Sprzęt cyfrowy  będzie nam służyć jedynie do celów pomiarowych i do szybkiego podglądu, lub ewentualnie do zdjęć backstage’owych
- każdy warsztatowicz otrzyma 2 szitki fomapanu 5×7cala i jedną 24×18cm. Szitki możecie zabrać ze sobą, albo zostawić u mnie, ja wywołam i zeskanuję.
- pozować nam będzie naprawdę porządna modelka – taka, która potrafi pozować, a nie tylko stać przed obiektywem



Warsztaty trwają od godziny 10.00 do późnego wieczora. Po zakończeniu prac fotograficznych – siadamy i dyskutujemy o fotografii, chyba że sił zabraknie. Zapewniam ciepły posiłek, pomoc w rezerwacji noclegu w hotelu, lub oferuję bezpłatny nocleg na miejscu w pokoju wieloosobowym.

Koszt warsztatów – 700 PLN



Koniecznie zabierzcie ze sobą Własne zdjęcia. Oczywiście na papierze…



« Previous Entries