Zdjęcie modowe | The fashion shot #2

4 lutego 2010


Zdjęcie modowe | The fashion shot

2 lutego 2010


Sukienka projektu Błażeja Telińskiego, stylizacja również jest jego dziełem. Modelowały Ola i Aga ;)

O szybach, pogodzie itd…

29 stycznia 2010


Ha, zima w pełni. Najpierw awaria auta po gdańskich temperaturach, potem śniegi i ostateczne uziemienie. Siedzę sobie w domku, dookoła śniegu już prawie po pas, a nie ma możliwości odśnieżenia, więc dzieją się cuda. Gdyby nie internet byłbym odcięty od świata ;) Wyjazdu BRAK. Wczoraj mieli przyjechać znajomi na zdjęcia, lecz od mrozów popsuła im się Renia (taki samochód). Może to i dobrze, bo do domu by nie wrócili. Ale dla mnie niedobrze, bo chciałem ich facjaty sfotografować na szkle. Na szczęście przy okazji planowanej sesji odwiedziła mnie jeszcze jedna modelka i conieco napstrykałem. Ona zresztą też miała szczęście, wyjechała ode mnie rano, a już wieczorem było zasypane ;) I oto fot:

Sorry, today without english, I have no power to think ;) My english is not good enough, to write without thinking.  But if you are badly curious what I wrote – use translator :P

Kobieta z piórkiem | Woman with a feather

28 stycznia 2010


No i jak ja mam coś tu pisać, skoro mam tyle skanowania ;) Przekichane. Ale trzy zdania, to chyba jakoś sklecę, choćby dla przyzwoitości. Wciąż robię podchody do suchej płyty. Cała sztuka polega na tym, że czułość tego czegoś,  jest wysoce zależna od grubości emulsji na szkle, a ta grubość jest zawsze inna i w zasadzie nie do określenia. Warstwa zbyt cienka się nie trzyma i jakoś jest mało czuła, a warstwa za gruba powoduje górki, dołki, bąbelki i takie tam. Ale idzie już coraz lepiej, może w końcu dojdę do jakiejś sensownej powtarzalności wyników, bo na razie różnie bywa  ;)

How can I write anything here, when there is a lot of work with scanning. Ehhh… But, I must say a few words for decency. I’m still trying to made a dry plates. The problem is, that the sensitivity of that “thing” depends from the thickness of the emulsion coating. If the coat is too thin – it flows, and is really low sensitive. But when the coating is thicker, it causes the hills, holes, bubbles, etc… It isn’t so bad, I made it better and better from plate to plate, but still it’s really not perfect… Maybe some day will be…

Portret studyjny | Studio portrait

21 stycznia 2010


Czyli ciąg dalszy…

Portret plenerowy | Outdoor portrait

20 stycznia 2010


Zawziąłem się. I to mocno. Zawziąłem się, że uzyskam w końcu coś sensownego na płytach szklanych. A sprawa nie jest prosta, co widać po poprzednim wpisie ;) Ale kilka dni biegania z ciemni do aparatu i spowrotem robi swoje ;) No i mam już pierwsze w miarę powtarzalne wyniki… Zatem, fru, foto – czyli portrecik Magdy.

I decided to not surrend. Hardly. To not surrend in a dry plate subject. It isn’t simple, you can see it in a post below. But, a couple of days running from the darkroom to the camera, again and again, makes miracles ;) So, here we are, the first repeatable results. An outdoor portrait of my wife Magda.

« Previous Entries