Mirror

16 czerwca 2010


Wiosenne przebudzenie

10 czerwca 2010


Dawno nic nie napisałem, a to wszystko przez to, że za dużo rzeczy na raz się dzieje. Do tego wszystkiego zwyczajnie mi się nic nie chciało, pogoda aż do tej pory zachęcała mnie jedynie do spania. W zasadzie do ułożenia się do snu zimowego – bo i aura przypominała bardziej jesień niż wiosnę. Ale jest już dobrze, piękne słoneczko, od razu człowiek nabiera nowej energii…

W zasadzie to chyba normalne zjawisko, że gdy robi się ciepło, to świat się rusza … Natomiast od strony fotograficznej jest to o tyle ciekawe, że człowiek ma ochotę coś zmienić. Tak przynajmniej jest w moim wypadku. Mam ochotę wyjść w plener, zrobić cokolwiek innego niż do tej pory. I zastanawia mnie tylko, czy to dobrze, czy może jednak nie? :)

Stół | The table

24 maja 2010


No to proszę – coś nowego. Postanowiłem, że stół stojący na tej fotografii wykorzystam jako temat do kilku zdjęć. Zobaczymy co z tego wyjdzie. A dzisiaj na stole, moja prywatna modelka Maja Wozaczyńska ;)

Zastanawiałem się, kiedy dorośnie na tyle, żeby wytrzymać te całe nastawianie i kadrowanie aparatem wielkoformatowym. No i już wytrzymuje, nawet się nie ruszyła, a jeszcze 3 miesiące temu nie było mowy, totalne adhd ;)

Po prostu kiecka | Just a dress…

6 maja 2010


Już jakiś czas temu robiłem zdjęcia kiecki autorstwa Błażeja Telińskiego – do jego dyplomu, gdyż Błażej robił akurat dyplom w koszalińskim „plastyku”. Zasadniczo miałem po prostu upamiętnić tą kiece cyfrowo, ale stwierdziłem, że jednak skuszę się i strzelę coś wielkim formatem. Zatem poniżej 2 fotki…

Portret muzyka | The portrait of the musician

30 marca 2010


Nie wiem, co w tym jest, ale portretowanie muzyków, to przerąbany temat. Zobaczcie, każdy fotograf portrecista robi masę portretów, ale prawie nigdy, wśród jego najlepszych prac nie znajdziecie zdjęć muzyków. Chociaż chwilka – wypadałoby doprecyzować. Nie mówię o muzykach jazzowych, rockandrollowcach, czy tam raperach. Z tymi idzie dość łatwo. Jazzmana wystarczy zfotografować w knajpie w oparach dymu i jest. Rockandrollowca – w zależności jeszcze od konkretnego podgatunku – ale generalnie można z flaszką na imprezie, na cmentarzu, dowolnie – byleby było dziwnie ;) Rapera też wiadomo… wziąć ładną panienkę, rozebrać ile wlezie i zrobić jej sexi fotę – byle do tego gdzieś w kadrze załapał się uwydatniony, wyjątkowo męski ryj owego rapera – i będzie klasyka gatunku…

Tia… to wszystko pięknie – ale ja mówię dziś o robieniu zdjęć muzykom, grającym klasykę. Tak, tak – skrzypków, pianistów, czy też innych dyrygentów ;) Jak do cholery zrobić im ciekawe zdjęcie, żeby nie było totalnie sztampowe – z cyklu „pan siedzi przy fortepianie”… Przecież ten rodzaj muzyki praktycznie nierozerwalnie związany jest z powagą, dostojnością itp. Generalnie, to łatwo zrobić „inne” zdjęcie, kiedy model jest zwariowanym rockowcem. Można np. zrobić jakieś wygłupy – wsadzić mu śledzia w tyłek, ubrać w strój kurczaka – i będzie odpowiednio „inne”. Ale co gdy mamy zrobić zdjęcie „MUZYKOWI”? Przecież w tej branży wariactwem jest już leciutki uśmiech na twarzy… Oczywiście przesadzam z lekka, ale czy widzieliście kiedyś zdjęcie np. pianisty klepiącego po tyłku opaloną laskę w bikini? Albo wiolonczelistkę z cycem na wierzchu i młodym nagim mężczyzną u stóp??? Takie rzeczy są jakby z gruntu skreślone dla tej „branży” ;)
A ja stanąłem po raz kolejny przed takim właśnie wyzwaniem. Zrobić zdjęcie skrzypaczce… W dodatku własnej siostrze. I jeszcze, żeby zdjęcie było ciekawe i fajne… fak… Przecież do jasnej cholery kobieta ze skrzypcami – to już z gruntu temat skazany na sztampe i „normalność”… Ba. Nie tylko ja najwidoczniej mam ten problem, bo gdzie się nie spojrzy, to jednak te portrety muzyków jakieś takie „zwyczajne” są zawsze.
Pamiętam kiedyś kolega Iczek spróbował się zmierzyć z tym tematem… Plany miał ambitne, zrobił  kilka fotografii, w tym 2 świetne portety które zapamiętałem. Takie inne, z pomysłem, a jednocześnie proste i z klasą. Tylko cholera po tych paru udanych zdjęciach zrezygnował, twierdząc, że to przekichany temat ;)

No nic – kolejną próbę podjąłem – zrobiłem portret. Skrzypaczka Jola Sosnowska:

I don’t know what is the point of a problem, but making a portraits of the musicians is a real  problem  You can see, that every portrait photographer is making a lot photographs, but almost never the images of musicians belongs to best works. Try to find it… Sorry, I must clarify something. I’m not talking about jazz musicians, rockandrollers, some rapers or others like that. With these people it goes quite easily. When you want to make a good portrait of a jazzman, you can do it in a bar  with a lot of smoke. With a rockandroller  you can do photo with a bottle at a party or maybe at the cemetery, depending with a kind of his music style – but generally it should be weird;)  With a raper it’s also easy … take a young chick,  she should be undressed ofcourse – and put the rapers face somewhere in the frame.

Huh … everything’s fine, but I’m talking about taking photos of the musicians, playing classical music. Yes, yes – violinists, pianists, conductors or others;) How the hell I can make an interesting picture with that kind of theme. The photo, which is not totally shitty in a kind of – „You! sit at the piano”…  I dont know, but this kind of music is almost inseparable from the solemnity, dignity, etc. Generally, it is easy to do, „a different” picture when a model is crazy rocker. For example you can make some absurd-  put him a herring in the ass, dress him in a chicken suit – and the photo will accordingly be „different”. But what if we want to take a picture of „classic musician”, where a slight smile on the face is treated as a crazyness?… Of course, I exaggerate slightly, but have you ever seen the picture such as: „the pianist clapping a sexy girls ass”,  or ” the violinist with naked breast on the top of a young man eating a dead frog”? Such things are somewhat removed from the ground for this „industry”;)
And I stood once again against such a challenge. I should take a picture of the violinist…  and in addition my own sister. And I should make it interesting… fuck … A woman with a violin – it’s already been done a tousend of times in a same way…

I think, that I’m not only person with this problem. I remember that, my friend, photographer – Piotr Biegaj tried to deal with the „musicians” topic … The plan was ambitious, he took some photographs, including 2 excellent portraits that I had remember. That photographs was good, with the idea, strong theme, but at the same time -  simple and classy. But,  after these damn few successful pictures he resigned, claiming that this theme is too hard.

So, never mind, nothing to worry about ;)  I’ve made another attempt – I shoot a portrait. The Violinist Jola Sosnowska:

Jolanta Sosnowska

Mr. Man

26 marca 2010


Właściwie, to miałem chęć coś napisać. Powypisywać trochę w temacie pokazanej fotografii. Ale po wypisaniu kilku linijek tekstu, doszedłem do wniosku, że to kompletnie bez sensu… Po prostu, do niektórych zdjęć nie ma sensu dorabiać ideologii ;) Podziękowania dla modeli – Bartosza i Gosi.

I had an idea to write something. Something about a photo below. Unfortunatelly, after a few lines of text, I came to conclusion, that writing about it is completely pointless. Why to talk about something really obvious ;)