Kolorowo, spacerowo…
30 kwietnia 2009
Nie wiem jak Wy, ale ja czasem lubie sobie popstrykać coś bez ciśnienia, takiego domowego, spacerowego etc. Po prostu wyjść sobie z aparatem i zrobić parę zdjęć…
No i takie pstryku pstryku z dzisiaj… Pięknie zakwitła jablonka przed domem, wiosna pełną gębą – aż się nie chce siedzieć na tyłku. W roli głównej moja żona Magdalena… o przepraszam Zofia ;) Na jej BLOGU niebawem – zapewne dziś – i ja wystąpie w tej zaszczytnej roli spacerowego modela :D:D:D

- 2 komentarzy »
- Opublikowano w kategorii portret, rodzinne

studio navigo napisał:
spacerowe bywają bardzo. co prawda po tym poście nadal nie wiem, jak ma na imię Twoja Żona, ale – do licha – fajnie mieć taką modelkę pod ręką, modelkę z charakterem i ciekawym spojrzeniem, zero durnej, śmiertelnie nudnej i mdłej barbiowości. idę zajrzeć na jej blog, bo Twoja kobieta mi się spodobała ;)
Sebastian napisał:
heh kolorowe – lubie :)